Loupedeck – czy warto?

Loupedeck ot taka klawiatura dla fotografa

Loupedeck to kilka gałek, kilka suwaczków i przycisków. Na pierwszy rzut oka ot taka klawiatura dla fotografa. Ale czy na pewno? Długo wzbraniałem się przed kupieniem Loupedecka, zwłaszcza jak przesiadłem się z Lightrooma do Capture One. Brak wsparcia dla Capture One było dla mnie od zawsze zagadką z racji tego, że bardzo dużo fotografów korzysta z tego narzędzia. Czemu w takim razie Loupedeck tak późno wypuścił wsparcie dla Capture One? Tego chyba nigdy się nie dowiemy.

Wiem tylko tyle, że kupienie Loupedecka to jedna z lepszych fotograficznych decyzji w tym roku!

Trzymając się sztywnej regułki jak szybko określić czym jest Loupedeck? To zaawansowany kontroler zaprojektowany dla fotografów korzystających z Lightrooma oraz Capture One (w końcu!). Producent skupił się na tym by postprodukcja była szybka i intuicyjna. Wiecie co? Udało mu się!

Pierwsze wrażenie

Nie ukrywam, że cena za nową sztukę była dla mnie zbyt wysoka zwłaszcza drugiej wersji, która według mnie nie wnosi aż tylu zmian i dodatków by właśnie ją kupić. Zapadła decyzja, kupuję używaną sztukę, najwyżej sprzedam i dużo nie stracę a spróbuję! Loupedeck zawitał do mojego domu, chwila rozrywania paczki, szybkie instalowanie sterowników i już jest na moim biurku, zaraz przed moim nosem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to odstępy między gałkami i pierwsza myśl „po co tyle miejsca między gałkami? Przecież można tutaj zmieścić jeszcze jedną gałkę i powiększyć funkcjonalność!”. Odstępy jednak okazują się idealnie dopasowane i nie mamy wrażenia, że zaraz będziemy zaczepiać o inną gałkę. Wielkie jedno pokrętło, którym prostujemy zdjęcia – idealne! Ale by nie było tak słodko są i minusy Loupedecka takie jak np rolki od kolorów. Sprawiają wrażenie jakby były wyjęte z najtańszej na świecie myszki. Nie zmienia to faktu, że nie wszystkie scrolle działają w Capture One a ja wolę jednak mieć kontrolę nad kolorem i po prostu ich nie używam, zdecydowanie wolę narzędzie „edytor kolorów” . Kolejnym problemem który zaobserwowałem są przyciski (strzałki, gwiazdki), które z oporem trzeba wcisnąć, według mnie powinny się je klikać zamiast wciskać. Nie jest to jednak na tyle wkurzające by z tego nie korzystać. Oczywiście, trzeba je wcisnąć mocniej niż w normalnej klawiaturze komputerowej. A może przyzwyczaiłem się do mojej klawiatury Logitecha, która ma bardzo mały skok przycisków? Być może ale jak zgłębiam się w opinie użytkowników to nie jestem z tym sam. Nie można jednak mieć zastrzeżeń do samej budowy, gałki są gumowane, przyciski i cała konsola z przyjemnego lekko chropowatego plastiku, srebrna obwódka (niestety z plastiku) na około konsoli sprawia, że Loupedeck wygląda ładnie i schludnie. Zmieszczono tam wszystkie najczęściej używane funkcje Lightrooma i Capture One, które mają ułatwić i faktycznie przyspieszyć postprodukcję zdjęć! Wszystkie gałki, przyciski zostały pogrupowane w odpowiedni według mnie sposób, korekta koloru na górze, oznaczanie i selekcja zdjęć na dole, export na górze a wszystkie gałki rozmieszczone na samym środku by ułatwić dostęp.

Użytkowanie Loupedecka

Mając przed nosem Loupedecka mamy wszystko co potrzebujemy do podstawowej i średnio zaawansowanej obróbki zdjęć. Ekspozycja, balans bieli, kontrasty, światła, cienie i wiele więcej. To wystarczy by obrobić zdjęcie! Otrzymujemy aż 36 przycisków, 13 gałek i 8 suwaków gdzie większość z nich możemy programować, mamy przycisk funkcyjny, którym przełączamy się między funkcjami. Dużo prawda? W Lightroomie wykorzystamy pełny potencjał Loupedecka a co z Capture One? No niestety obsługa jest jak na razie w „becie” więc nie ma tego dużo ale podstawowe funkcje są jak najbardziej funkcjonalne i wystarczające. Dla niektórych chcących mieć jeszcze większą kontrolę nad zdjęciem niestety bez tabletu lub myszki się nie obejdzie. Co jest wkurzające w użytkowaniu Loupdecka? Brak możliwości ustawienia paneli pod siebie w Capture One. Tak, niestety tak jest, musimy mieć panele defaultowe dla mnie na początku było to nienaturalne i dziwne przede wszystkim z racji tego, że jestem zwolennikiem pełnego dopasowania narzędzie do siebie. Przyzwyczaiłem się do tego bardzo szybko zwłaszcza, że jak kręcimy gałkami zakładki przełączają się tam gdzie potrzeba więc nie ma problemu by dobrać idealnie balans bieli lub ekspozycję czy też podejrzeć jakie wartości aktualnie mamy. To czego mi brakuje w Loupedecku w połączeniu z Capture One to zerowanie ustawień po wciśnięciu gałki, niby takie proste a jednak się nie da. Wciskamy gałkę i nic… Nic się nie dzieje, mam cichą nadzieję, że jednak poprawią to w finalnym produkcie. Coraz więcej usprawnień jest dodawane razem z aktualizacjami aplikacji konsoli – to cieszy! Z każdą aktualizacją mam wrażenie, że coraz więcej mogę zrobić z moją konsolą. Każde przekręcenie pokrętła sprawia bardzo dużo frajdy i satysfakcji. Odpowiedni opór i precyzja – to też ważne! Odkąd korzystam z Loupedecka nie miałem wrażenia, że wartości jakoś dziwnie przeskakują a gałki się zacinają. Lekko wyczuwalny opór, który sprawia, że precyzyjnie dobierzemy odpowiednie wartości. Gumowane pokrycie pokręteł niestety ma tendencję do rysowania się, trzeba mu to wybaczyć za to nie musimy kręcić plastikiem a przyjemną gałką. Na spodzie znajdziemy 4 duże gumowe podkładki, które zapobiegają przesuwaniu się konsoli na biurku. Sprawdza się to idealnie! By przenieść konsolę musimy ją podnieść bo nie jest to takie proste. Na spodzie również znajdziemy „rynienki” do ułożenia kabla. Podsumowując użytkowanie Loupdecka to czysta przyjemność!

Oznaczanie, selekcja zdjęć w Loupedecku jeszcze przyjemniejsza?

W Lightroomie pickowałem zdjęcia, było to dla mnie normalne, wciskałem P i przechodziłem do kolejnego zdjęcia, zdradzając go z Capture One zacząłem używać gwiazdek, bo szybciej i poręczniej, mam wrażenie, że mogę dokładniej posortować zdjęcia. 3 gwiazdki – selekcja dla klienta, 4 gwiazdki – selekcja albumowa. Jedno kliknięcie i mam wybrane tylko zdjęcia, które będą w albumie. Jak ułatwił mi to Loupedeck? Dodając to wszystko w konsoli! Moje ręce naturalnie trafiają na strzałki oraz gwiazdki, w tej chwili obrabiając zdjęcie kręcąc gałkami naturalnie wciskam 3 gwiazdki. Proste a zarazem genialne prawda? Do wyboru mamy 11 przycisków, 4 strzałki kierunkowe oraz 7 przycisków do gwiazdkowania, pickowania i nadawania koloru. Jeśli nie lubimy strzałek to możemy używać największego pokrętła, nim również możemy przechodzić między zdjęciami w Capture One.

Granie w Lightrooma i Capture One

Obróbkę zdjęć przy użyciu Loupedecka można porównać do grania w gry. Mamy za zadanie sprawić by zdjęcie było idealne! Loupedeck ma nam to ułatwić i robi to w wyśmienity sposób. 11 pokręteł odpowiadających za najczęściej używane funkcje w Lightroomie i Capture One są zaraz przed naszymi oczami, zaraz pod palcami. Pierwsze dwie godziny użytkowania konsoli skutkowały tym, że zamiast pokrętła kontrastu używałem clarity, zamiast balansu bieli używałem vibrance. W tej chwili używam Loupedecka bez odrywania wzroku z monitora, koniec z szukaniem, klikaniem, po prostu kręcę odpowiednim pokrętłem i obrabiam zdjęcia. Na tym mi zależało! W Lightroomie używałem VSCOKeys z  odpowiednio  zmodyfikowanymi skrótami pod siebie, w Capture One próbowałem używać skrótów ale i tak kończyło się szukaniem czegoś między wieloma zakładkami. Tutaj mamy wszystko wyciągnięte na wierzch. Kopiowanie ostatnich ustawień jak i ich wklejanie jest zaraz pod gwiazdkami co według mnie jest fajnym rozwiązaniem, obrabiając zdjęcia w podobnych warunkach możemy szybko i sprawnie skopiować i wkleić ustawienia do kolejnego zdjęcia. Kontrolę nad kolorem HSL zapewniają nam rolki na samej górze konsoli, wszystkie „suwaczki” pracują dobrze ale tak jak wspomniałem na samym początku wydaje się jakby rolki były wyciągnięte z starej myszki. Najbardziej rzucającym się w oczy elementem Loupedecka jest pokrętło do prostowania zdjęć według mnie – idealne! Duże i responsywne, w Capture One zaraz po wciśnięciu widok zmienia nam się na prostowanie, kręcąc w prawo lub w lewo prostujemy swoje zdjęcia. Kiedy pokrętło nie jest wciśnięte to odpowiada za przełączanie się między kolejnymi zdjęciami. Czy często wykorzystuje się te pokrętło? Według mnie tak, choć do większej precyzji niestety musimy użyć myszki i narzędzia prostowania. Zaraz po lewej stronie mamy również dwa przyciski Undo i Redo oraz Full Screen i Clr/BW. Niestety Full Screen nie działa w Capture One. Po prawej stornie u góry znajdziemy kolejne dwa przyciski czyli Before/After oraz Export. Przyznam się, że przycisku Export nie korzystam, zdecydowanie wolę kliknąć CTRL+D i wywołać zdjęcie od razu zamiast przebijać się przez okienko do Eksportu. Podsumowując granie w Lightrooma i Capture One jest znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze choć nie obędzie się bez użycia myszki i klawiatury. 

Plusy i minusy - podsumowanie!

Zapewne wiele osób zapyta czy to przyspiesza obróbkę? Nie jestem do końca tego pewny, mimo tego, że nie szukamy funkcji w zakładkach, mamy wszystko na wyciągnięcie palca to nadal spędzamy długie godziny by obrobić zdjęcia tak byśmy byli z nich dumni. Według mnie Loupedeck jest narzędziem, które nie tyle co przyspiesza a ułatwia obróbkę zdjęć. Nie zauważyłem wielkiej różnicy czasowej w swojej obróbce. Jest łatwiej – tyle. Kolejną rzeczą do jakiej mógłbym się przyczepić to czemu akurat kabel USB? Przecież są tablety z „donglem”, klawiatury bluetooth. Według mnie za taką cenę powinna być opcja bluetooth a jeśli ktoś woli połączyć się z USB to dołączany kabel.

Co zapewnia nam Loupedeck? Zapewne użyteczność, funkcjonalność, personalizację i precyzję – tu sprawdza się idealnie. Według mnie idealne zaprojektowane narzędzie pomagające w obróbce zdjęć z kilkoma minusami, które nie tyle co przyspieszy co ułatwi pracę. Ergonomia stoi tutaj na wysokim poziomie, należyte odstępy między gałkami, przyciski odpowiednich rozmiarów, wszystko umiejscowione tam gdzie bym tego chciał. Nauczenie się Loupedecka zajmuje troszkę czasu ale za to po użytkowaniu nie mamy ochoty sięgać znów do klawiatury i myszki.

Moim zdaniem idealne rozwiązanie dla fotografów, którzy chcą wygodniej pracować nad swoimi zdjęciami zarówno z Lightroomem jak i Capture One.

Plusy Loupedecka

  • funkcjonalność,
  • intuicyjność,
  • łatwość obsługi,
  • szybsza selekcja i oznaczanie zdjęć,
  • szybka podstawowa obróbka zdjęć,
  • personalizacja,
  • szybszy dostęp do funkcji,
  • korekta kolorystyczna HSL w suwakach,
  • nadal cena jest za wysoka.

Minusy Loupedecka

  • brak pełnej funkcjonalności w Capture One,
  • szybko rysujące się gumowane pokrętła,
  • za duży opór przy wciskaniu przycisków,
  • połączenie przez USB,
  • brak szybkiego resetowania danego suwaka poprzez kliknięcie (Capture One),
  • rolki od kolorów słabej jakości.
Tags: No tags

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked*